fbpx

Syndrom wzorowej uczennicy

Czy czujesz, że wciąż na wszystko brakuje ci czasu? wszystko jest na twojej głowie? W pracy zostajesz po godzinach, w domu masa zaległości, ciągle masz wrażenie niedoczasu? Szukasz metod jak temu zaradzić? idziesz do kolejny kurs przyspieszonego pisania czy lepszej organizacji pracy, żeby następnego dnia zrobić jeszcze więcej i wyjść z zaległości. Mimo to nadal jesteś przytłoczona ilością zadań do wykonania i czujesz się przemęczona.  Jak temu zaradzić?

Czasami rzeczywiście zdarza się, że brak nam umiejętności organizacyjnych i nie realizujemy zadań na czas. Wtedy warto szukać różnych praktycznych rozwiązań, które pozwolą na lepszą organizację pracy, koncentrację i zwiększą efektywność. Jednak często przyczyna tkwi zupełnie gdzie indziej. Ja to roboczo nazywam „syndromem wzorowej uczennicy”. Wtedy trzeba sięgnąć po rozwiązania psychologiczne, bo rozwiązania praktyczne (jak zrobić więcej w krótszym czasie) to plaster na zakażoną ranę. Pomogą na chwilę ale problem nie zostanie zlikwidowany.

Historia Kasi – dzieciństwo

Przypomnij sobie szkołę podstawową. Może miałaś w klasie koleżankę, która zawsze miała „czerwony pasek” na świadectwie? A może sama byłaś taką uczennicą? Przyjmijmy, że nasza bohaterka ma na imię Kasia. Kasia to dziewczynka, która zawsze była grzeczna i uczynna, miała odrobioną pracę domową przed czasem, nie zostawiała nic na ostatnią chwilę, była doskonale przygotowana do każdego sprawdzianu, a i tak chwilę przed dzwonkiem jeszcze przeglądała nerwowo zeszyt. Była najlepsza ze wszystkich przedmiotów. Piątki i szóstki z góry na dół sprawiały, że nauczyciele nie szczędzili Kasi pochwał i wskazywali ją, jako wzór do naśladowania. Kasia pracowała więc jeszcze ciężej, bo przecież nie mogła zawieść nauczycieli i rodziców, którzy tak w nią wierzyli. Rodzice przy okazji spotkań rodzinnych podkreślali, jak zdolną i pracowitą uczennicą jest Kasia. Kasia zawsze zgłaszała się do zadań dodatkowych, brała udział w olimpiadach. Była co prawda ciągle zestresowana i nie potrafiła wyrażać własnego zdania ale za każdym razem, gdy zdobyła dobrą ocenę czy wyróżnienie w konkursie upewniała się, że jest wartościowa.

Historia Kasi – dorosłe życie

Kasia dorosła i dziś realizuje ten sam schemat postępowania w pracy i życiu osobistym. Teraz rolę nauczyciela pełni szef, który może pochwalić lub zganić. Kasia więc stara się jak może zasłużyć na uznanie i skrupulatnie wykonuje wszystkie przydzielone jej zadania, dbając o najwyższą jakość. Nie zna słowa asertywność – realizuje wszystko, o co szef poprosi starając się osiągnąć bardzo dobre rezultaty. Ciężko pracuje, godzi się na pracę ponad swoje siły, pracuje po godzinach. Pomaga kolegom i koleżankom, przecież jest grzeczną, uprzejmą i uczynną dziewczynką. Jest zadowolona, bo otrzymuje pochwały i docenienie od szefa.

Nasza Kasia wychodzi za mąż, ma dziecko i oczywiście stara się perfekcyjnie wykonywać również rolę matki i żony. Cały dom jest na jej głowie. Dba o to, aby rodzina miała zapewnione domowe, zdrowe posiłki. Łączy perfekcyjnie pracę zawodową z prowadzeniem domu. Organizm co prawda od czasu do czasu domaga się odpoczynku. Pojawiają się problemy zdrowotne, stałe uczucie napięcia, podenerwowanie. Ale Kasia nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, na zauważenie tych sygnałów. Skupia się tylko na tym, aby realizować wszystko perfekcyjnie i aby wszyscy byli zadowoleni. O sobie najczęściej nie myśli w ogóle. Nie ma czasu na odpoczynek czy relaks.

Jak najczęściej kończą się taki takie historie? Często po prostu organizm odmawia posłuszeństwa i przychodzi choroba. Nie ma szans, aby w długim czasie funkcjonować w stanie ciągłego stresu. A zrozumienia w otoczeniu najczęściej brak. Okazuje się, że Kasia tak długo zaspokajała potrzeby innych osób nie dbając o siebie, że po prostu wszyscy do tego przywykli i nie zauważyli, w jakim ta sytuacja zmierza kierunku.

Co dorosła Kasia może dziś zrobić?

Jeśli zauważasz takie cechy u siebie, to przede wszystkim zastanów się jakie motywy tobą kierują, że bierzesz wszystkie sprawy na siebie, akceptujesz wszelkie prośby i pracujesz ponad swoje siły.

Pierwszy krok to uświadomienie sobie, że problem leży w nas, a nie w otoczeniu zewnętrznym. Ktoś o takim typie osobowości będzie podświadomie ściągał do siebie różne trudne zadania i budował takie środowisko, bo potrzebuje go do udowodnienia sobie i światu, że „zasługuje na szóstkę”. Dlatego w tym przypadku zmiana pracy czy środowiska najpewniej niewiele zmieni. W krótkim czasie znów nasza Kasia będzie „zawalona pracą”. Zmieniając pracę czy partnera będzie miała podobny problem, ponieważ satysfakcję da jej tylko pochwała od innych i świadomość, że zrealizowała zadanie w terminie, wtedy kiedy było trudno. Nie sprawia jej wystarczającej satysfakcji po prostu wykonanie jakiejś czynności na poziomie wystarczająco dobrym. Szóstka należy się wtedy, kiedy było wyjątkowo trudno, a nasza Kasia poradziła sobie z „egzaminem” koncertowo.

Z jednej strony (na poziomie racjonalnym) Kasia frustruje się, że zostaje po godzinach, czuje się wykorzystywana przez koleżanki, które kończą pracę o czasie i mają mniej zadań. Z drugiej jednak strony dzięki temu często towarzyszy jej uczucie, że jest lepsza od innych – bo tylko ona potrafi zrobić zadanie szybko i bezbłędnie. Szef nikomu innemu tak nie ufa, jak jej.

Jeśli czujesz że masz choć trochę z Kasi, to żadne kursy zarządzania sobą w czasie czy organizacji pracy nie pomogą ci poradzić sobie z tym problemem. Potrzebna jest tutaj praca z coachem, a czasami nawet praca z psychologiem. Dlatego bądź ze sobą szczera i odpowiedz sobie na pytanie, czy rzeczywiście praca bądź inne okoliczności są winne temu, że masz za dużo zadań. Spójrz dookoła – czy w twojej organizacji wszyscy pracują w nadgodzinach i są wiecznie zajęci i przytłoczeni pracą? Czy jesteś jedyną osobą, którą kierownik wiecznie prosi o wykonanie pilnie jakiejś pracy, a nie przekłada się to na awans? Czy są w twoim otoczeniu osoby, które nie są tak obarczane zadaniami i dbają o work-life balance, a są jednocześnie szanowane, doceniane i otrzymują uznanie w oczach szefa? Czy w twojej rodzinie jedynie ty jesteś mocno zapracowana, bo mąż ma pasje, dzieci mają swoje zajęcia, a tak naprawdę cały dom jest na twojej głowie?

Świadomość – pierwszy krok do sukcesu

Jeśli dostrzegasz, że wyzwaniem może być w twoim przypadku „syndrom wzorowej uczennicy” zachęcam cię do rozpoczęcia pracy, aby poradzić sobie z tym wyzwaniem. Nagrodą będzie spokój wewnętrzny i brak konieczności przeglądania się w opiniach innych osób jak w lustrze, aby poprawić sobie samopoczucie. Głęboka świadomość swoich motywów, które skryte są w twojej podświadomości i kierują tobą bez twojej wiedzy, jest w stanie pomóc ci zmienić swoje zachowanie w sposób trwały i efektywny. Inne doraźne działania mogą pomóc na krótko. Jeśli znajdziesz sposób na to, aby szybciej robić raport czy wprowadzisz kilka trików jak szybciej ugotować obiad i zapanować nad domową logistyką, na pewno chwilowo poprawi to twoją sytuację. Jednak pustka nie lubi próżni, dlatego za chwilę pojawią się inne zadania, które wypełniają twój kalendarz po brzegi.

Dlatego zachęcam się do rozwoju osobistego. Świadomość to klucz, który otwiera drzwi do życia w równowadze. Życie jest jedno, nie pozwól aby upłynęło ci na zaspokajaniu potrzeb innych osób. Dbaj o siebie, bo to ty jesteś najważniejsza. Jak w samolocie – najpierw załóż maskę sobie, potem dziecku. Nie będziesz w stanie kochać i dbać o innych w pełni, dopóki nie pokochasz siebie. Jeśli sama będziesz miała poczucie życia w zgodzie ze sobą, swoimi wartościami, będziesz też mogła obdarować innych swoim optymizmem, entuzjazmem, miłością. Powodzenia we wdrażaniu zmian.

Rezerwacja

Zwykle odpowiadamy na wiadomości w ciągu 24 godzin.

Imię i nazwisko

Adres e-mail

Telefon

Wiadomość